|
|
|
|
9. Szanghaj/Kanton
25.07.2002
23 godziny i 38 minut. Już jestem w Kantonie. Tylko załatwiam wizę do Wietnamu i już mnie nie ma. Jutro po południu pociąg do Nanning (15 godzin) i zaraz granica chińsko-wietnamska.
Pożegnałem zatem Szanghaj - miejsce niesamowite, moje ulubione. /Miało być 4-5 dni, zostałem prawie 3 tygodnie./ Pożegnałem, ale nie na zawsze. Wrócę na pewno.
W załączniku jeszcze szanghajskie widoczki. (m.in. jeden z najwyższych budynków Świata - Jin Mao Tower - 420 metrów)