Tnsznghj-sk8-00

Tnsznghj-sk8-02

Tnsznghj-sk8-03

Tnsznghj-sk8-05

Tnsznghj-sk8-06

Tnsznghj-sk8-07

Tnsznghj-sk8-09

Tnsznghj-sk8-10

Tnsznghj-sk8-11

Tnsznghj039

Tnsznghj043

Tnsznghj050

Tnsznghj053

Tnsznghj059

Tnsznghj061

7. Szanghaj

17.07.2002 Szanghaj - Miasto - moje ulubione. Elektryzuje. Zniewala. Szokuje. Korci. Wciąga bezgranicznie.

Ja? Chodzę. Fotografuję. Obserwuję. Poznaję. Odkrywam. Jeżdżę. Smakuję. Pasjonuję się. Wkręcam się. Nie mogę się nadziwić.

Zawody skateboardowe, rolkowe, breakdance'owe. Chińczycy nieźle smigają.

Niekończące się przechadzki to tu to tam.

Ulubione kluby.

Mieszkam w akademiku. Dwadzieścia tysięcy ludzi w sumie w campusie. Sporo z zaganicy.

Zaznajamiam się. ...i jednak zostałem dłużej i zostanę jeszcze trochę.

Nie mogę się oprzeć...